on the road, in the airport
cieple ulice madrytu, cieplo z kazdej strony. ja zgubiona, powroty nie istnieja, co za glupi pomysl, maga zagubiona wsrod tych ktorzy tutaj zostali i ktorzy juz pojechali. powinnam sobie zorganizowac, zamiast tego zorganizowalam sobie w noc wylotu w warszawie. dobrzy hiszpanie, prosci mezczyzni (zbyt prosci, mogliby przestac wciaz o tym samym), tylko kiepsko z tym oblizywaniem.
spotkajmy sie juz. jestem nasaczona jakims mocnym francuzkim alko produkowanym przez ojca pau, przez co jestem troche gorzka i troche cierpka, chce sie z toba spotkac i ooooodparowac.
wiecej w mtmie, ktory pewnie juz osobiscie ci przekaze.
spotkajmy sie juz. jestem nasaczona jakims mocnym francuzkim alko produkowanym przez ojca pau, przez co jestem troche gorzka i troche cierpka, chce sie z toba spotkac i ooooodparowac.
wiecej w mtmie, ktory pewnie juz osobiscie ci przekaze.
0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home