>

Powered by Blogger

3.11.08

'i gave her my heart, but she wanted my soul'




ani troche, bardzo niczego nie chce. nie wierze, z pewnoscia nie dla siebie. nad lozkiem wisza wiec najwazniejsze przykazania (po pierwsze: przyjaciele), najdziwniejsze slowa wokol, mam wielkie potrzeby not being there when, wlasnie tego potrzebuje. otoz, gdy zupelnie nigdzie mam sie nie ruszyc, znajduje sie patrzac na rzeczy, na ktore nie wolno patrzec.
wielka szarpanina, na szczescie trwala krotko, gdyz sa wkolo ramiona - glownie francuskie - w ktore mozna wczepiac palce i plecy, ktore mozna zalewaz lzami W NAJLEPSZYM GATUNKU.mago, jesli cos sie zaczelo, to na pewno sie nie skonczy!
wiem, ze to zamotane. ale do srody sie pozbieram.

tymczasem, z pieknych historii, prosze o wytezenie uwagi:

ogladamy, a alex jak najlepszy muzyk, ktorym wlasnie jest, spiewa, a potem mowi: -this is actually quite a good bar, close to triana, and next door there is a popular erasmus club. if only it was like this there every day.

si si. el golpe de estado, z mojego nowego slownictwa.

2 Comments:

Blogger maga said...

tak, tak, zeby tak bylo. bardzo lubie ta melodie.

12:53  
Blogger Unknown said...

ahhh...ja już w Polszcze, teskno mi za tą Espanią jak nie wiem co...wracać tam byle jak najszybciej.
Przypomniałam sobie dziś jak obejrzałam ten filmik jak to kiedyś na jakiejś arturówkowskiej imprezie obiecałyśmy sobie, że pojedziemy kiedyś napewno za tropem Gatlifa :). Pozdrawiam

20:20  

Prześlij komentarz

<< Home