>

Powered by Blogger

25.10.08

.

"Nie takie ważne, żeby człowiek dużo wiedział, ale żeby dobrze wiedział, nie żeby umiał na pamięć, a żeby rozumiał, nie żeby go wszystko troszkę obchodziło, a żeby go coś naprawdę zajmowało."- Janusz Korczak

23.10.08

statystyki

uwaga, co moze sie dziac z czlowiekiem, oyo! kiedy przyjdzie mu szukac statystyk na temat movimientos migratorias y otras... procent osob mlodych, ktore sa bezdomne w madrycie, entre 19-29 anos, 19%, dlaczego jestes bezdomny: por mi libertad 25%.
squaty na swiecie, manual de squatter. ja znam tylko semisquat w centrum madrytu, ktory uratowal mi skore. i pan portier z arguelles mowiacy mi ze jakby co to dwie ulice dalej, jovenes juntos, sabes.
pt: perpetual travelers. wikipedia podaje mi co oznacza byc bezdomnym. dla wikipedii jestem bezdomna raz do roku w dwoch kategoriach: viajes, a takze: opuszczac dom rodzinny. oraz jako mieszkaniec cyrku, wszystko takie proste dla wikipedii, ciekawe, ze wiekszosc sytuacji ku kreatywnosci wiaze sie z bezdomnoscia.
huragany i powodzie, somalie sudany, refugee... ile? ile? ile? tyle?!
arquitectos sin fronteras? a co to sa granice i gdzie sa? mamy teraz movimiento sin fronteras, co to oznacza...?
migracje zarobkowe, migracje mlodych i zdolnych, oraz tych starszych ale biedniejszych. lubimy uprawiac turismo, via verde, albo via mundo, bezdomni. gdzies pomiedzy on the road, gdzies w beautiful loosers. lubimy.
urbanvoids, zabudowujemy dachy, stawiamy kapsuly dla artystow, do budynkow przyczepiamy pokoje plecaki. jak obejsc prawo? prosze bardzo, urban recetas. a co.
potega internetu i stowarzyszenie bezdomnych z ohio, ktore ma bardzo profesjonalna strone internetowa. i jesli chodzi o internet: tokio. ludzie, ktorzy mieszkaja nocami w kafejkach internetowych. w internecie, czyli wszedzie i nigdzie... ich sznurki taplaja sie w morzach, kaluzach, i oceanach.
potrzeby bezdomnych mlodych: min swiety spokoj i prysznice.
gdzie ja jestem...

ps. swiat ostatnio zrobil sie ciekawszy, z stanu ciaglego zagrozenia przeszedl w stan nieustannej bezbronnosci.
ps2. jesli zas marzy ci sie podroz dookola swiata, tutaj masz garsc porad w rodzimym jezyku na temat: tani bilet lotniczy. http://www.kontynenty.net/s5pl_RTW.htm
ps3. no prosze, warszawa jest podobno popularniejsza tourist destination niz mediolan, rio de janeiro, los angeles czy berlin. rany, co to sie porobilo, nie wierze. nie wierze.

18.10.08

sea eat land, man eat boat

http://maps.google.com/maps?hl=en&ie=UTF8&t=k&om=1&ll=21.382074,72.173095&spn=0.009021,0.016909&z=17

14.10.08

u mnie

zimno. poza tym jak zwykle rozmijam sie calkowicie z rodzicami. przyjaciele rozpierzchli sie po swiecie i tez nie ma co liczyc, ze beda. wpadam chyba w jakies paranoje, w kazdym razie jest cholernie cholernie zimno i sie sypie powoli... i w tej jednej chwili, kiedy wiesz, poskladaj mniej jak klocki lego, leze w kartonowych kawaleczkach na podlodze, nie ma nikogo.

13.10.08

za gazetą, za lemem

O, ohydne są auta, wstrętne czyste koszule, plugawe mydła pachnące, zbyteczne, szkodliwe i wszeteczne pasty do zębów. Precz ze zgniłym komfortem, z ohydnymi fotelami i tapczanami. Chcemy tyrać bardzo długo i bardzo ciężko. Chcemy robić 560 procent normy, chcemy wyłazić ze spodni i pluć krwią, bo tak i już. A teraz ślubujemy zrobić taką masę sody, że imperialiści zmiękną w niej i rozlezą się ze szczętem wraz z paktem atlantyckim i głosem Ameryki.

10.10.08

because the company is always a win-win option



znalezione na blogu stefy

erik o 3 nad ranem

- bo wiesz, musielismy ostatnio kupic do domu wiecej gesi, bo przybylo w okolicy kojotów i kurczaki nie dawaly sobie rady (org. we found some more coyotes in the neighbourhood and the chickens did not manage anymore)
- erik, czy wlasnie probujesz mi poweidziec ze kojoty jedza twoje kury?
- tak tak, ale wiesz, gesi umieja sie bronic



a ja zawsze bylam glupia gesia, tak przynajmniej myslalam, teraz sie okazuje ze cos w tym bylo, bo faktycznie bronic sie nie jest trudno bedac glupia gesia. ach, kocham ten czas. ten, teraz. czwarta nad rana czasu balkanskiego.

7.10.08

la vida cinta

„Trzeba zawsze być pijanym. Oto cała tajemnica i jedyny problem. Żeby nie czuć straszliwego ciężaru Czasu, co zgina wam ramiona i pochyla ku ziemi, bądźcie zawsze pijani.Lecz czym ? Winem, poezją lub cnotą, wybór do was należy. Ale bądźcie pijani.I jeśli zdarzy się , że na schodach pałacu, na zielonej murawie rowu, w posepnej samotności pokoju, obudzicie się, gdy upojenie zmniejszyło się lub znikło, zapytajcie wiatru, fali, gwiazdy, ptaka, zegara, wszystkiego, co ucieka, wszystkiego, co jęczy, wszystkiego, co się toczy, wszystkiego, co śpiewa, która jest godzina; a wiatr i fala, i gwiazda, i ptak, i zegar, odpowiedzą wam : „Jest godzina pijaństwa ! Żeby ujść niewoli i torturze czasu, badźcie zawsze pijani ! Winem, poezją lub cnotą, wybór do was należy.”

6.10.08

after the rain comes sun, after the sun cames rain again




this is it, do u have more?

5.10.08

z kolumny w gazecie niedzielnej, z poradami cioci eweliny

"moze kup sobie psa? bedzie o tyle lepszy od faceta ze nie bedziesz musiala do niego mowic po hiszpansku. bedzie mily i fajny. potem zabierzesz go do polski.
wyciszysz sie, uspokoisz, pozazywasz wiecej ruchu - co za tym idzie zaczna Ci sie wydzielac endorfiny, potem jeszcze od biegania za kundlem wyrobisz muly, kondyche, schudniesz itp - to zacznie Ci sie wydzielac jeszcze wiecej endorfin, zrobisz sie zadowolona, stwierdzisz ze nalezy sie wysypiac, znikna cienie pod oczami, stwierdzisz ze bedziesz zabierala kundla na imprezy, wszyscy sie zaczna interesowac 1 - kundlem (jaki piekny piesek..!) 2 - Twoimi endorfinami, znajdzie sie facet czuly i piekny (bo tylko tacy lubia psy), potem sie okaze ze jest wielkim hodowca malzy, krewetek i szpinaku i ze ma za duzo kasy, zabierze cie na narty, tam najpierw beda narty = endorfiny, potem dymanie = wiecej endorfin, potem sie okaze ze ma babcie w Polsce i szczesliwie zamieszkacie w pieknym wiejskim domku pod Lomiankami (albo Lomza ;p ), on Ci zasponsoruje nowa pracownie architektoniczna i wszystkie numery croquisa, potem Twoj nowy innowacyjny budynek (znowu w ksztalcie muminkow)...a potem beda tlumy, mr.proper, slimaki, morze czerwone, hatifnaty, legendarny pancernik i nosorozce i wszyscy skandowali i wiata w przestrzeni ni to otwartej ni to zamknietej.. swietlana przyszlosc jednym slowem. za wszystko inne zaplacisz karta master card.
wez psa.



pzdr
E"