>

Powered by Blogger

21.3.08

por fin a cosas vivas

joaquin: magdita, estas simpatica, pero demasiado reservada...

jesli ktos spyta mnie, czemu hiszpanski, oprocz tego, ze 'why not?' moge odpowiedziec tylko, ze od poczatku bylo jasne, ze z tym jezykiem wszystko sie zmieni. nie bylo sensu zaczynac wczesniej, bo i tak wszystko musialo zmienic sie wlasnie teraz.

z takich tylko drobiazgow.

dlugo wczoraj z paulina milczalysmy nad zyciem, az paulinka znalazla podsumowanie: 'oj, co to bedzie za wiosna'

zawsze tam, gdzie chcemy! mi sie szykuje podroz przez hiszpanie, sewilla-valencia-barcelona-madrit-bilbao, smieszna sprawa. nie umiem podac terminu, ale widzimy sie w barcie, why not?