>

Powered by Blogger

2.9.07

fanfare cziokarilja!




serce rwalo sie i latalo, tanczylam do upadlego i utraty tchu, cyganie mowili, ze pieknie tancze, a saksofonista slal mi ze sceny calusy, czuje, ze spelnia sie

pewien mily chlopiec ktorego poznalam wczoraj i ktory lubi fizyke kwantowa wypycha mnie do budapesztu za pieniadze

paulince tommy emmanuel gra johnny'ego casha na jednej z najcenniejszych gitar swiata

nikt nie wie, czy to swieci slonce, czy to swieci ksiezyc, czy moze po prostu wszystko jak zwykle uklada sie w najlepszy z mozliwych sposobow

rok, dwa i bede jak rona hartner
do tego czasu naucze sie tez robic dobre konfitury

Mago, chyba nie interesuje mnie nic oprocz chwili obecnej i dwoch, trzech chwil w przyszlosc

2 Comments:

Blogger maga said...

ani mnie manu, chociaz mnie interesuja jeszcze pryszcze, czipsy, sprosne historyje i takie sama wiesz, co wczoraj.
najlepszy z mozliwych swiatow i smierc dla doktora fausta!

02:27  
Blogger maga said...

btw widzialam kiedys fantastyczny czeski film, w lodzkim charliem, w ktorym bylo bardzo duzo takiej muzyki, ale zupelnie nie moge sobie przypomniec jaki mial tytul.
odkrywam ze znam na pamiec fragmenty aurory, skad?! czyzby blad edytorski, czyzby z listow do kwiecienki?

02:28  

Prześlij komentarz

<< Home