fanfare cziokarilja!

serce rwalo sie i latalo, tanczylam do upadlego i utraty tchu, cyganie mowili, ze pieknie tancze, a saksofonista slal mi ze sceny calusy, czuje, ze spelnia sie
pewien mily chlopiec ktorego poznalam wczoraj i ktory lubi fizyke kwantowa wypycha mnie do budapesztu za pieniadze
paulince tommy emmanuel gra johnny'ego casha na jednej z najcenniejszych gitar swiata
nikt nie wie, czy to swieci slonce, czy to swieci ksiezyc, czy moze po prostu wszystko jak zwykle uklada sie w najlepszy z mozliwych sposobow
rok, dwa i bede jak rona hartner
do tego czasu naucze sie tez robic dobre konfitury
Mago, chyba nie interesuje mnie nic oprocz chwili obecnej i dwoch, trzech chwil w przyszlosc
2 Comments:
ani mnie manu, chociaz mnie interesuja jeszcze pryszcze, czipsy, sprosne historyje i takie sama wiesz, co wczoraj.
najlepszy z mozliwych swiatow i smierc dla doktora fausta!
btw widzialam kiedys fantastyczny czeski film, w lodzkim charliem, w ktorym bylo bardzo duzo takiej muzyki, ale zupelnie nie moge sobie przypomniec jaki mial tytul.
odkrywam ze znam na pamiec fragmenty aurory, skad?! czyzby blad edytorski, czyzby z listow do kwiecienki?
Prześlij komentarz
<< Home