>

Powered by Blogger

23.8.07

"zbadac stan paznokci, poznac linie zagrazajace i wzgorki przychylne z wrozbiarskiego punktu widzenia, poslyszec szum ksiezyca przytykajac ucho do

wnetrza niewielkiej dloni, troche wilgotnej, moze od milosci, a moze od szklanki z herbata"

dzisiaj chcialabym spotkac pastusiaka, pana artyste, pierwszego jaki we mnie uwierzyl i wierzyl tak mocno, tego na ktorego wystawe trafilysmy w carte blanche, i moge przysiac ze mam obrazki identycznego nastroju i tresci, stworzone w czasie kiedy juz go nei widywalam i przypomina mi sie tylko on milczaco siedzacy w rogu pokoju, z papierosem, sluchajacy stinga i mowiacy mi ze ponad wszystko kocha proze iberoamerykanska do ktorej siegnelam przeciez dopiero 6 lat pozniej. a on siedzial i mowil i patrzyl. a potem wszystko sie wydarzylo i prosze, wszystko zapewne jeszcze sie wydarzy chociaz juz istnieje od dawna i zastanawiam sie co dalej co dalej.