zasada kłącza
rhizome.org działa podobno na takowej.
nasze miasto to male miasto, coraz czesciej [konkretnie: juz bardzo czesto] znajome glowy witaja mnie z gazet, telewizora i wszechpoteznej sieci. przez te lata naroslo tutaj sporo kontektow, naszej swoitej nowomowy, sieci artbiozaleznosci.
misto poznane i oswojone, tramwaje, w ktorych mozna odpoczac, stukaja rytmicznie i przewidywalnie o szyny, ludzie zmierzaja wiesz-pewnie-gdzie. a dzisiaj pada deszcz. w ten sam sposob jak zawsze, pada, z gory na dol, rynna rynienka wanienka na cementowy bruk.
zastanawiam sie, ile czasu zajmie mi oswojenie tego mmm [miasto-moloch-maszyna], ktore zaprosilo mnie na dluzej do siebie ostatnio. i czy, jesli bym zdazyla je poznac przed kolejna ucieczka, czy to kiedykolwiek bedzie to samo?
malym dzieciom przychodzi to jakos lzej.
panno mahdo, wciaz mnie dziwi, co bedzie panna robila w naszym lokalnym przybytku komercji i rozpusty... ze foto? vielleicht etwas mehr? zobaczyc jak ludzie zyja... tutaj sobie zyja, na moim blokowisku, przekornie wypelzaja na deszcz, dawno nie bylo nas tyle.
[w glowie tylko wypaczone konteksty, znam cie, znam cie]
nasze miasto to male miasto, coraz czesciej [konkretnie: juz bardzo czesto] znajome glowy witaja mnie z gazet, telewizora i wszechpoteznej sieci. przez te lata naroslo tutaj sporo kontektow, naszej swoitej nowomowy, sieci artbiozaleznosci.
misto poznane i oswojone, tramwaje, w ktorych mozna odpoczac, stukaja rytmicznie i przewidywalnie o szyny, ludzie zmierzaja wiesz-pewnie-gdzie. a dzisiaj pada deszcz. w ten sam sposob jak zawsze, pada, z gory na dol, rynna rynienka wanienka na cementowy bruk.
zastanawiam sie, ile czasu zajmie mi oswojenie tego mmm [miasto-moloch-maszyna], ktore zaprosilo mnie na dluzej do siebie ostatnio. i czy, jesli bym zdazyla je poznac przed kolejna ucieczka, czy to kiedykolwiek bedzie to samo?
malym dzieciom przychodzi to jakos lzej.
panno mahdo, wciaz mnie dziwi, co bedzie panna robila w naszym lokalnym przybytku komercji i rozpusty... ze foto? vielleicht etwas mehr? zobaczyc jak ludzie zyja... tutaj sobie zyja, na moim blokowisku, przekornie wypelzaja na deszcz, dawno nie bylo nas tyle.
[w glowie tylko wypaczone konteksty, znam cie, znam cie]
3 Comments:
foto, zgadlas, kochana.
do tego zakiet w paski.
do tego paletanie sie bez ladu i skladu, po prostu mialam potrzebe, wloklo sie za mna, odkad zderzylam sie czolowo z allllternatyva.
foto toto, dzisiaj podczas planowania podrozy po lokalnych bezdrozach uswiadomilam sobie, ze juz bardzo tesknie za swoim panem nikonem. ta varsovie, znow ta varsovie.
w ogole, la infinita tristeza
ej, la infinita esperanza
Prześlij komentarz
<< Home