prawdziwy blues [to be continued] *maga
z motywow porzuconych wyciagam jeden z moich najmniej ulubionych. jak to jest, mahdo, z tym determinizmem?
przy okazji, jak sie sprawy maja z przeszloscia, tym istnym praczetowskim bagazem? skrzyzowaniem walizki z maniakalnym morderca. to zdanie z reszta nalezy tez do soczystej przeszlosci mojej, tej z gatunku: pani agnieszko, pan policjant, pan o-zgrozo-dziewczyno. the past to pass.
nie przestaje mnie to zastanawiac, zwlaszcza w momentach, gdy po raz kolejny dostaje maczuga po glowie za podskakiwanie ponad bezpieczna, historycznie mojej rodzinie wyznaczona, wysokosc.
a na dodatek, prawdziwy bebopowy blues wlasnie sie zaczyna, znika ed, wolany przez swoja przeszlosc, przez swoje, domniemane, miejsce na ziemii, spike takze probuje zawracac rzeke kijem, fay usiedziec na miejscu nie moze... i co? ze niby to miejsce, w ktorym sie bylo dwa lata temu, jest bardziej moje niz to, na ktorym stoje dzis?
pozostawiam same pytania. chociaz... wysluchalam dzis po raz trzeci koncertu piosenek osieckiej w wykonaniu raz dwa trzy, w ktorym pojawia sie tez piosenka o dziewczynie, ktorej mysli byly "jak puste zeszyty", i gdyby to wyrwac z kontekstu, to ja z checia zreflektuje na takowe. [wracaj juz! maho zagubiona w kinie helios dziewieciosalowym, or etwas]
przy okazji, jak sie sprawy maja z przeszloscia, tym istnym praczetowskim bagazem? skrzyzowaniem walizki z maniakalnym morderca. to zdanie z reszta nalezy tez do soczystej przeszlosci mojej, tej z gatunku: pani agnieszko, pan policjant, pan o-zgrozo-dziewczyno. the past to pass.
nie przestaje mnie to zastanawiac, zwlaszcza w momentach, gdy po raz kolejny dostaje maczuga po glowie za podskakiwanie ponad bezpieczna, historycznie mojej rodzinie wyznaczona, wysokosc.
a na dodatek, prawdziwy bebopowy blues wlasnie sie zaczyna, znika ed, wolany przez swoja przeszlosc, przez swoje, domniemane, miejsce na ziemii, spike takze probuje zawracac rzeke kijem, fay usiedziec na miejscu nie moze... i co? ze niby to miejsce, w ktorym sie bylo dwa lata temu, jest bardziej moje niz to, na ktorym stoje dzis?
pozostawiam same pytania. chociaz... wysluchalam dzis po raz trzeci koncertu piosenek osieckiej w wykonaniu raz dwa trzy, w ktorym pojawia sie tez piosenka o dziewczynie, ktorej mysli byly "jak puste zeszyty", i gdyby to wyrwac z kontekstu, to ja z checia zreflektuje na takowe. [wracaj juz! maho zagubiona w kinie helios dziewieciosalowym, or etwas]
0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home